25 lip 2017

Placki z cukinii i ziemniaków

lipca 25, 2017 5 Komentarze
Podczas duchoty i upału dopadła mnie gorączka. Przez 2 dni nie miałam ochoty na jedzenie. Coś tam dziobnęłam na śniadanie i tyle. Na drugi dzień jeszcze jakieś 4 rzodkiewki, mały ogórek i 2 brzoskwinie. W końcu wieczorem na kolację zachciało mi się czegoś na ciepło. Ponieważ mamy cudne lato, możemy sporządzić jakąś fajną potrawę z tego co pod ręką. Miałam małą cukinię. Starłam ją na tarce o grubych oczkach (ważne, żeby masa nie puściła zbyt dużo soku), do tego 2 średnie ziemniaki na oczkach najmniejszych. Dołożyłam szczypior z cebuli, 1 jajko. Posoliłam, popieprzyłam do smaku i usmażyłam na oliwie z oliwek. Myślę, że na oleju kokosowym też byłoby dobrze. Z tej ilości wyszło 6 placuszków. Były pyszne, soczyste, bardzo delikatne w smaku.








"Cukinia to idealne warzywo dla odchudzających się. Jest niskokaloryczna i lekkostrawna, zawiera też sporo witamin i minerałów. Cukinia jest również pożądana w diecie antyrakowej oraz odkwaszającej. I co ważne, nie odkładają się w niej metale ciężkie.

Wartości odżywcze i kaloryczność cukinii

Powodem, dla którego warto zajadać się cukinią jest nie tylko smak, ale też wartości odżywcze i korzystny wpływ na zdrowie. Mówi się, że cukinia ma więcej witamin i minerałów niż inne warzywa dyniowate. Z pewnością jest ona dobrym źródłem witaminy A (niezbędnej do prawidłowego widzenia i dobrej odporności) - w 100 g cukinii znajduje się ok. 210 µg tego związku (dzienne zapotrzebowanie na witaminę A u osoby dorosłej wynosi 700 - 900 µg). Cukinia zawiera również witaminy z grupy B, (potrzebne m.in. do prawidłowej pracy układu nerwowego, w tym mózgu i sprawnego trawienia) oraz witaminę C, która wspomaga przyswajanie żelaza, wzmacnia układ odpornościowy, jest potrzebna dla rozwoju i regeneracji tkanek oraz dobrej kondycji zębów i dziąseł. Wspomniane witaminy A, C i z grupy B wrażliwe są na działanie wysokiej temperatury, dlatego bardzo młode cukinie warto jadać na surowo, razem ze skórką.
Oprócz wymienionych witamin cukinia zawiera również składniki mineralne, wśród których znajdują się m.in. fosfor, wapń, żelazo, sód, potas i jod. Cukinia to także źródło węglowodanów (ok. 2,5 g w 100 g), białka (1 g w 100 g), błonnika (ma go niewiele, bo ok. 0,4 g w 100 g) i tłuszczu (na szczęście jest go znikoma ilość - w 100 g znajdziemy ok. 0,1 g tłuszczu).

Cukinia wspomaga odchudzanie, odkwasza organizm

Niewielka ilość tłuszczu i niska kaloryczność sprawiają, że cukinia to świetny produkt dla wszystkich, którzy się odchudzają (100 g surowej cukinii to zaledwie 15 kcal, ale taka sama ilość smażonej to już ponad 40 kcal). Cukinia jest też lekkostrawna, a potas w niej zawarty zapobiega zatrzymywaniu się wody w organizmie.
Warto pamiętać, że cukinia działa alkalizująco, zapobiegając zakwaszeniu organizmu. Odkwaszające działanie cukinii ma korzystny wpływ na procesy trawienne i usuwanie z organizmu zbędnych produktów przemiany materii.

Lecznicze właściwości cukinii

Cukinia nie tylko sprzyja odchudzaniu - jej wpływ na organizm jest o wiele większy. Obok m.in. czosnku, czarnej porzeczki czy pomidorów cukinia zalecana jest w diecie przeciwnowotworowej. Naukowcy są zdania, że produkty te zmniejszają ryzyko raka narządów przewodu pokarmowego (w tym żołądka, trzustki, jelita grubego i jamy ustnej).
Cukinię warto docenić również ze względu na obecność luteiny i zeaksantyny - barwników roślinnych które chronią siatkówkę oka, zmniejszając ryzyko wystąpienia AMD (zwyrodnienia plamki żółtej), choroby, która może doprowadzić nawet do ślepoty.
Warzywo to powinni pokochać też wszyscy, którzy cierpią na wrzody żołądka, zgagę lub nadkwaśność (cukinia jest lekkostrawna i działa alkalizująco) oraz osoby chore na cukrzycę lub nią zagrożone (cukinia ma niski indeks glikemiczny, a więc po jej spożyciu poziom cukru we krwi nie wzrośnie gwałtownie).
Przydatne okazują się też świeże pestki cukinii, które podobnie, jak pestki dyni zawierają kukurbitacynę - związek o działaniu przeciwrobacznym (prawdopodobnie również przeciwnowotworowym)."
Polecam. Mało pracy, a dużo smaku.


W ubiegłym sezonie podawałam przepis na cukinię z kaszą jaglaną, danie smaczne i pożywne. Też warte polecenia. 

24 lip 2017

Idzie zima, cz. 2, czyli domowy sok malinowy

lipca 24, 2017 3 Komentarze
Moim ulubionym napojem jest gorąca herbata z sokiem malinowym. Czy to zima, czy upalne lato - musi być gorąca. Sok malinowy musi być domowej roboty. Tak też jest w tym roku. Do słoików przelałam 25 litrów tego aromatycznego napoju. Dzielnie pomagała mi Moja Krew, czyli Katarzyna. Część zapasów powędrowała do moich córek. W najbliższy piątek kolejna partia trafi do

22 lip 2017

21 lip 2017

Co słychać w Zakopanem?

lipca 21, 2017 11 Komentarze
Lubię wracać do tego miasta. Często odwiedzałam z mężem i dziećmi polską stolicę Tatr



Pomieszkiwaliśmy wtedy w willi Jota pod Nosalem. Wspaniałe miejsce, bo Nosal był na wyciągnięcie ręki, gdzie szusowaliśmy na nartach. Tutaj moje córki pobierały pierwsze lekcje jazdy pod czujnym okiem taty. Wspaniałe

6 lip 2017

Poduchy ecru w aranżacji mieszkania

lipca 06, 2017 20 Komentarze
Poduchy, które ostatnimi czasy namiętnie robię (a są kolejne w planach, tylko uporam się ze swetrem), znajdują zastosowanie w aranżacji mieszkania. Te miękkie i kolorowe dodatki potrafią zmienić charakter wnętrza, nadać mu nowego wyglądu w prosty i stosunkowo tani sposób. Położone na kanapie zachęcają do odpoczynku, ułożone na parapecie niezwykle dekorują, leżące na krzesłach czynią je bardziej przyjaznymi, zastępując tapicerkę, której nie zdejmiemy tak ad hok. Podusie w błyskawiczny sposób można przemieszczać, w zależności od upodobania. 
Na te, które teraz dziergam, przeznaczyłam włóczkę świetnie nadającą się na tego typu wyroby. To włóczka o nazwie hawai.
Parametry włóczki:
- motek: 100g / 130m,
- skład: 60% bawełna, 40% akryl,
- zalecane druty 6 - 7.


Wielość ściegów, którymi można je wydziergać, pozwala na to, by każda z poduch była jedyna i niepowtarzalna. W prezentowanych poniżej królują moje ulubione warkocze w różnych konfiguracjach.























Dziękuję pani Annie za fotografie. Są świetne.


Poniżej podaję linki do postów, gdzie prezentuję wcześniej wykonane poduszki.
➢ zielona 1;
➢ zielona 2;
➢ zielona 3;

3 lip 2017

Jakie są zalety dziergania swetra metodą tradycyjną?

lipca 03, 2017 11 Komentarze
Przeglądając blogi dziewiarskie zauważyłam, że czasami moje koleżanki po fachu borykają z trudnością dopasowania projektu do własnych oczekiwań. Dobrze, jeśli praca nie jest jeszcze zaawansowana i nie żal spruć tego, co już zostało wydziergane. Trudniej podjąć decyzję o "unicestwieniu robótki", gdy sporo już zostało zrobione. I to dopadło mnie tym razem. Z drutów miał w tym tygodniu zejść biały sweter ze złotymi ściągaczami, ale podjęłam decyzję o sporej korekcie. Przód i tył swetra już były gotowe, zeszyte i wykończone plisą, ale uważałam, że wyrób będzie zbyt szeroki. Wprawdzie ma to być ubranie typu oversize, jednak przesadziłam z szerokością. Wydawało mi się, że tył zrobiłam zbyt wąski i robiąc przód zwiększyłam ilość oczek aż o 12. I tu dobre słowa padły: "wydawało mi się". Teraz to ja nawet zmniejszę ilość oczek o 6. Myślę, że powinno być dobrze. Zakończenie projektu znacznie przesunie się w czasie, ale, parafrazując powiedzenie, lepiej późno, niż źle 😊



Długo przymierzałam się do korekty robótki i w końcu, po kilkunastu (!) dniach przymierzania i dumania, zdecydowałam. Nie ma sentymentów, sweter idzie do poprawki. I basta! Jak widać, część dzianiny zamieniła się w kłębuszki. Teraz trza zakasać rękawy i do dzieła.

Dobrze, że sweter nie jest robiony metodą bezszwową, bo trzeba byłoby pruć całość, a tak  - tylko część. I to jest zaleta dziergania metodą tradycyjną.



27 cze 2017

Idzie zima, czyli o soku agrestowym słów kilka

czerwca 27, 2017 12 Komentarze
Owoce agrestu są smaczne, można zjadać je na surowo, robić z nich dżemy, soki, kandyzować. 

Dziś proponuję chomikowanie zapasów na zimę. Odpuściłam w tym roku robienie dżemu truskawkowego i gromadzenie przetworów rozpoczynam od soku agrestowego. Na 1 l świeżo wyciśniętego soku zużywam ok. 1 kg cukru. Płyn zagotowuję i przelewam do gorących słoików, mocno zakręcam, odwracam słoiki do góry dnem i gotowe. Kiedyś robiłam soki w sokowniku. Teraz mam ten komfort, że przywożą mi do domu świeżo wyciskany soku. Pracy więc jest niewiele, a korzyść ogromna.

Przy okazji prezentacji przepisów moja wiedza na temat wybranych produktów wzbogaca się. Dziś również. Tym razem podaję za źródłem informacje o właściwościach agrestu.

"Wartość odżywcza na 100 g: agrest jest średnio kalorycznym owocem (46 kcal) przy wartości energetycznej 191 kJ. Zawiera 86,7 g wody, 0,8 g białek, 0,2 g tłuszczy (0,02 g kwasu palmitynowego, 0,02 kwasu oleinowego, 0,06 kwasu linolowego, 0,04 kwasu α-linolenowego). 8,8 węglowodanów przyswajalnych (po 2,9 g glukozy i fruktozy oraz 0,7 g sacharozy) oraz 3 g błonnika. Ze składników mineralnych najwięcej posiada potasu (230 mg), występuje również fosfor (26 mg), wapń (20 mg), magnez (10 mg), żelazo (0,5 mg), cynk (0,09 mg), miedź (0,19 mg), mangan (0,05 mg) oraz jod (0,9 mg). Zawiera bardzo mało sodu (2 mg). Z witamin wspomnieć należy dużą zawartość witaminy C (25,9 mg) oraz β-karotenu (160 µg). Zawiera również witaminę A (27 µg), witaminę E (0,58 mg) oraz niewielkie ilości witamin z grupy B. Aminokwasy reprezentowane są przez znaczne ilości kwasu asparaginowego (230 mg) oraz kwasu glutaminowego (178 mg)."








Do tej pory moja wiedza na temat soku agrestowego była niewielka. Mama i babcia uczyły mnie, że ów sok ma właściwości przeciwgorączkowe. Dziś wiem więcej i podaję za źródłem: "Sok z agrestu posiada wiele właściwości dietetycznych i sprawdza się w dolegliwościach z przemianą materii." 

Zachęcam zajrzeć do cytowanego źródła. Podano tam wiele informacji na temat agrestu. Zachęcam też do włączania do naszej codziennej diety owoców, które rosną na polskiej ziemi. Są łatwo dostępne i stosunkowo niedrogie. Korzystajmy z tego, co dała nam przyroda. To nie tylko uczta dla podniebienia, ale też leki z bożej apteki.

Pozdrawiam serdecznie 😉

Pa, pa  🍓🍎🍏